Napięcie w Realu Madryt przekroczyło próg plotki i zamieniło się w jawny konflikt. Podczas ostatniego treningu doszło do bójki pomiędzy Fede Valverde a Aurelienem Tchouamenim. Klub postanowił wszcząć formalne dochodzenie, które ma ustalić konsekwencje dyscyplinarne dla obu zawodników.
Kulisy tej konfrontacji to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Atmosfera w drużynie zaczęła się kruszyć także z powodu wcześniejszych starć – w tym fizycznej konfrontacji między Alvarem Carrerasem a Antonio Rudigerem. Dodatkowo, kilku graczy weszło w spór z trenerem Alvaro Arbeloą, co niektórzy przypłacili odsunięciem od składu.
Największym problemem wydaje się jednak brak szacunku dla Arbeloa ze strony zawodników. Według relacji, określenie "stożek", które ma umniejszać jego rolę, krąży już po korytarzach klubu. To pokazuje, jak wielki jest obecny dystans między szkoleniowcem a piłkarzami.
Konfrontacja Valverde i Tchouameniego na treningu nie była jedynie pojedynczym incydentem, ale sygnałem głębszych problemów w zespole. Zarząd musi teraz nie tylko odpowiedzieć na pytanie, jakie kary zastosować, ale przede wszystkim, jak powstrzymać dalsze konflikty i zażegnać kryzys relacji w drużynie.
Źródło: Onda Cero
Czytaj także: