Real Madryt zaostrzył konflikt z FC Barceloną, a głównym punktem sporu stały się oskarżenia o korupcję. Florentino Perez otwarcie zarzucił Barcelonie, że pozbawiła Królewskich aż siedmiu tytułów La Liga. Sprawa wiąże się z płatnościami do byłego wiceprezesa CTA, Jose Marii Enriqueza Negreiry.
Perez nie ograniczył się do wskazania kontrowersji wokół płatności, ale również oskarżył Barcelonę o faworyzowanie, co miało pociągnąć za sobą kradzież mistrzostw. Alvaro Arbeloa wsparł swojego byłego szefa, twierdząc, że Real promuje zasady fair play i broni interesów swoich członków.
Arbeloa zasugerował również, że to nie jedyna afera, która może wyjść na jaw w przyszłości. Jego słowa podkreślały, że Real Madryt stoi na straży przestrzegania prawa w piłce nożnej. Z drugiej strony, Barcelona odrzuca te zarzuty i rozważa kroki prawne przeciwko Perezowi.
W tle konfliktu ciągle przewija się kwestia braku trofeum przez Real Madryt przez ostatnie dwa lata, a Perez zdecydował się na ogłoszenie wyborów, nie będąc zagrożonym utratą stanowiska.
Źródło: Real Madryt