Francja przegrała 1:2 z Wybrzeżem Kości Słoniowej w ostatnim meczu przed Mistrzostwami Świata. To skojarzyło Francka Leboeufa z sytuacją z 2002 roku, kiedy Trójkolorowi także zaliczyli porażkę przed startem turnieju.
Leboeuf, mistrz świata, podkreślił, że ta porażka może budzić obawy o atmosferę wokół drużyny. Jednak mimo to, wierzy w mocny początek Francji, która ma emocje związane z przegraną w finale z Argentyną.
Były reprezentant wskazał na znaczenie odpowiedniego zbalansowania zespołu. Zwrócił uwagę na pytania dotyczące pomocy i obrony, ale zaznaczył, że Francja ma jakość, by je pokonać.
Jako mocny punkt Leboeuf wymienił Michaela Olise na prawej flance oraz N’Golo Kanté i Auréliena Tchouameniego w środku pola. W jego opinii, to te elementy mogą zadecydować o sukcesie.
Leboeuf ocenił również, że mimo problemów, Francuska drużyna jest lepsza od wielu innych.
Źródło: Get French Football News