Franck Leboeuf przestrzega przed stawianiem tylko na talent na Mistrzostwach Świata. Bez harmonii w szatni nawet najlepsze drużyny mogą przegrać. Były reprezentant Francji sugeruje, że problemy w zespole są bardziej widoczne poza boiskiem i to właśnie one mogą zniszczyć drużynę od środka.
Leboeuf przypomina, że w historii wielokrotnie napięcia wewnętrzne były przyczyną porażki. Wspomina problemy z 2002 i 2010 roku, gdy atmosfera w drużynie zaważyła na wynikach. Dla niego, harmonia w drużynie to fundament, który musi być solidny, szczególnie gdy konkurencja jest tak duża.
Aktualnie temat dotyczy również Anglii. Leboeuf wspomina, jak napięcia między zawodnikami tej reprezentacji wpływały na ich sukcesy, co pokazuje, że problem nie dotyczy jedynie Francji. W tak prestiżowym turnieju błędy w sferze psychologicznej mogą być bardziej kosztowne niż te fizyczne.
Francuz również odniósł się do spekulacji medialnych na temat relacji między Kylianem Mbappé a N'Golo Kanté. Sugeruje, że media mogą czasem wyolbrzymiać napięcia, które w rzeczywistości nie istnieją. Kluczowe jest jego zdaniem, aby w zespole szanować różnice oraz decyzje trenerskie.
Priorytetem dla drużyn, takich jak Francja i Anglia, przed Mundialem ma być, jak ujął Leboeuf, "chemia". To ona może zdecydować, czy plan gry gotowy na sukces na boisku przetrwa do samego końca.
Źródło: Get French Football News