Barcelona pożegnała Camp Nou zwycięstwem 3:1 nad Realem Betis. Ostatni mecz Roberta Lewandowskiego na tym stadionie przyniósł emocje zarówno dzięki Polakowi, jak i brawurowej grze Raphinhi.
Świetny występ Raphinhi
Raphinha zagrał koncertowy mecz, efektywnie wykorzystując każdą sytuację. Już w 28. minucie otworzył wynik niesamowitym strzałem z rzutu wolnego, a po przerwie podwyższył na 2:0 po błędzie obrony przyjezdnych. Gra Brazylijczyka na skrzydle była kluczowa w dominacji Barcelony nad Betisem. Jego zejście w 63. minucie zakończyło jego widowiskowy występ.
Betis próbował, ale bez skutku
Betis miał trudności z wyjściem spod presji Barcelony, co utrudniało im grę przez większość spotkania. Dopiero rzut karny, pewnie wykonany przez Isco w 69. minucie, dał gościom chwilową nadzieję. Jednak odpowiedź Barcelony była natychmiastowa – João Cancelo przywrócił dwubramkową przewagę po kombinacyjnej akcji z Pedrim.
Przemyślana strategia Flicka
Pod wodzą Hansiego Flicka, Barcelona zagrała z doskonałą organizacją w środku pola i precyzją w ataku. Z 63% posiadania piłki i aż 13 strzałami, kontrolowali grę i wynik. Zwycięstwo pozwala im zachować przewagę nad Realem Madryt, a także planować rotacje na ostatnią kolejkę. Betis, z kolei, praktycznie stracił szansę na TOP 4, choć miejsce w europejskich pucharach wciąż pozostaje w ich zasięgu.
Składy
Gospodarze: Joan García – Jules Koundé, Eric García, Gerard Martín, João Cancelo – Pablo Gavi, Marc Bernal, Pedri – Raphinha, Robert Lewandowski, Fermín López
Goście: Álvaro Valles – Héctor Bellerín, Natan, Valentín Gómez, Junior Firpo – Sofyan Amrabat – Antony, Nelson Deossa, Álvaro Fidalgo, Abdessamad Ezzalzouli – Giovani Lo Celso