Mecz Fenerbahce z Górnikiem Zabrze zakończył się wynikiem 1:0 dla gospodarzy, choć to Rafał Janicki, obrońca Górnika, skradł show. Turecki zespół miał ogromną przewagę w posiadaniu piłki i liczbie strzałów, ale defensywa zabrzan, z Janickim na czele, imponująco stawiała opór.
Fenerbahce zdominowało grę, posiadając piłkę przez 80% czasu i oddając 15 strzałów. Mimo to, zabrzanie długo utrzymywali wynik dzięki solidnej postawie obrony, zwłaszcza pary Janicki–Schulze, oraz okazjonalnym zrywom w ataku ze strony Erika Prekopa.
Rafał Janicki, uznany za zawodnika meczu, walczył niczym lew, blokując ataki i inicjując szybkie kontrataki. Jego występ na pewno pozostanie na długo w pamięci kibiców, mimo że nie uchronił drużyny przed minimalną porażką.
W Fenerbahce wyróżnił się Mattéo Guendouzi, który skutecznie kontrolował środek pola. Wspomagali go także Semedo, Aké i Talisca, którzy odpowiadali za intensywność rozgrywania meczu.
W drużynie Górnika, obok Janickiego, na plus wyróżnił się bramkarz Philipp Schulze oraz Prekop w ofensywie. Środek pola Górnika miał jednak problemy z rozgrywaniem piłki, co często prowadziło do utraty inicjatywy.
Choć Fenerbahce zasłużenie awansowało, Górnik Zabrze, głównie dzięki Rafałowi Janickiemu, pokazał serce do walki i zostawił po sobie dobre wrażenie. Kolejne wyzwania dla obu drużyn zapowiadają się interesująco.
Źródło: Inny serwis