Real Madryt i Manchester United mierzą się w kolejnym starciu, tym razem w walce o Mateusa Fernandesa. West Ham United wycenił swojego piłkarza na 85 milionów funtów, co budzi spory na rynku transferowym.
Do gry o Fernandesa niespodziewanie włączył się José Mourinho. Jak podał Fabrizio Romano, Portugalczyk miał zasugerować Realowi Madryt zainteresowanie młodym Brazylijczykiem, widząc w nim znakomite wzmocnienie, jeśli sam powróci do Madrytu. Rozmowy przenoszą się więc na najwyższy poziom decyzyjny.
Manchester United wciąż ma na radarze Fernandesa, choć liczba zainteresowanych w Premier League ciągle rośnie. Im więcej klubów w wyścigu, tym silniejsza pozycja negocjacyjna West Hamu, który mocno trzyma się swojej wyceny, dając do zrozumienia, że tylko rekordowa oferta może skłonić ich do rozstania z zawodnikiem.
Cena Fernandesa robi jeszcze większe wrażenie, gdy przeanalizuje się, że West Ham zapłacił za niego około 40 milionów funtów zaledwie rok temu. Znajduje się teraz w sytuacji, gdzie zarówno spadek zespołu do Championship, jak i rosnące zainteresowanie mogą wpływać na przebieg negocjacji. Mimo spadku, klub liczy na aukcję między gigantami jak Manchester United i Real Madryt.
Źródło: Fabrizio Romano