Real Oviedo po zaledwie jednym sezonie w La Liga wraca do niższej ligi. Decyzja zapadła po remisie Rayo Vallecano z Girona, który formalnie przesądził o spadku zespołu.
W tabeli Oviedo zajęło miejsce z dorobkiem 29 punktów, tracąc aż 10 do bezpiecznej strefy, a sezon ma już tylko trzy kolejki do końca. Mimo poprawy gry po objęciu drużyny przez Urugwajczyka Guillermo Almadę, matematyka była bezlitosna.
Almada przeszedł na stanowisko trenera w trudnym momencie, ale pod jego wodzą zespół zdobył 19 z 29 punktów. Jednak zbyt słaby początek sezonu pod kierunkiem Veljko Paunovicia i Lluisa Carriona, którzy w 16 meczach zdobyli tylko 10 punktów, okazał się fatalny w skutkach.
Po spadku głos zabrał Santi Cazorla, mówiąc, że klub musi dokonać głębokiej analizy na poziomie sportowym i organizacyjnym. Pomocnik podkreślił konieczność zachowania jedności w klubie, co jest niezbędne do dalszego funkcjonowania i rozwoju.
„Musimy nauczyć się z obecnego sezonu. Nasze decyzje w klubie, zarządzanie i jedność są kluczowe dla przyszłości” - stwierdził Cazorla, wskazując na obszary wymagające poprawy.
Źródło: Football Espana