Roy Keane skrytykował Bruno Fernandesa za nacisk na statystyki zamiast zwycięstw drużynowych. Były kapitan Manchester United podważył podejście obecnego zawodnika, podkreślając, że dla United kluczowe jest wygrywanie, a nie indywidualne rekordy.
Keane zwraca uwagę na to, że nawet najlepsze osiągnięcia indywidualne są bezwartościowe, jeśli drużyna nie zdobywa trofeów. Uważa, że sytuacja Fernandesa jest tego doskonałym przykładem: choć jest produktywny, sukcesów United brakuje.
Keane nie krył oburzenia faktem, że radość z wyrównania rekordu asyst w Premier League przyćmiewa problemy drużyny. Jego zdaniem cieszenie się z liczb, gdy zespół przegrywa, to istny cyrk.
Keane skomentował: „Stracili dwa gole, a wszyscy się cieszą, bo wyrównał rekord asyst. To jest szokujące."
Krytyka odnosi się nie tylko do jednego zawodnika, lecz całego stanu United. Keane podkreśla, że skupienie się na statystykach odwraca uwagę od prawdziwych problemów zespołu, co w jego oczach jest niedopuszczalne.
Źródło: CaughtOffside