Maxi Araujo przyciągnął uwagę Premier League, ale to Sporting CP rozdaje teraz karty. Klub z Lizbony nie chce sprzedawać obrońcy, co może pokrzyżować plany Arsenalu, Manchesteru United i Chelsea. Sporting planuje zatrzymać Araujo, oferując mu podwyżkę.
Trzy ligi angielskie drużyny już mają go na celowniku na letnie okno transferowe. Araujo potrafi grać zarówno jako wahadłowy, jak i klasyczny boczny obrońca, co czyni go atrakcyjnym celem.
Sporting stawia twarde warunki. Portugalski dziennik A BOLA podaje, że klub jest zdecydowany zatrzymać 26-latka, oferując mu lepsze warunki, aby uprzedzić działanie klubów z Premier League.
Jeśli jakiś klub chce przejąć Araujo, musi przygotować się na zapłacenie klauzuli wykupu wynoszącej 80 milionów euro. Wywołuje to presję na oferujących, którzy muszą zapłacić pełną cenę lub zostawić transfer w rękach Sportingu.
Manchester United potrzebuje nowego lewego wahadłowego, Araujo może zastąpić Luke Shawa. W Chelsea rozważają go jako wzmocnienie dla lewej obrony w przypadku odejścia Marca Cucurelli. Arsenal natomiast już ma dobrze obsadzoną obronę, co utrudnia miejsce dla Araujo.
Sporting ma też sportowe argumenty – Araujo miał udział przy 13 bramkach w tym sezonie. W wieku 26 lat czeka go kluczowa decyzja o najważniejszym transferze w karierze.
Źródło: A BOLA