Aurelien Tchouameni oraz cała drużyna Realu Madryt przeżywają trudne chwile na Santiago Bernabeu. Podczas spotkania z Benficą, Vinicius Junior spotkał się z rasistowskimi obelgami. W Realu presja jest ogromna, a krytyka częsta dla tych, którzy grają na tak wysokim poziomie.
Tchouameni przyznał się do bycia celem fanów, którzy wygwizdywali go za każdym razem, gdy był przy piłce.
Francuz opisał to jako wyjątkową presję, która pomogła mu się wzmocnić psychicznie i pomimo trudności, wyjść z tych chwil silniejszym.
Kolejnym problemem dla zespołu są rasistowskie ataki. Vinicius Junior doświadczył tego w meczu z Benficą, co wzburzyło nie tylko jego, ale cały team.
Tchouameni stanowczo zaznaczył, że obraźliwe komentarze obowiązkowo muszą zniknąć i że drużyna nie dopuści do powtórzenia się takich sytuacji.
Real Madryt zawsze dąży do zwycięstw, ale ta droga nie jest łatwa. Zarówno Tchouameni, jak i Vinicius stoją przed wyzwaniami nie tylko na boisku, ale i w sprawach pozasportowych.
Źródło: Diario AS, Football España