Tottenham Hotspur zdecydował się nie sprzedawać Pedro Porro podczas letniego okna transferowego. Klub zamierza zbudować stabilny skład pod nowego trenera, a hiszpański obrońca ma pełnić w tej układance kluczową rolę.
Decyzja Tottenhamu jest jasna: Porro nie jest na sprzedaż. Zabieg ma na celu uciszenie potencjalnych spekulacji i jednocześnie ustala punkt wyjścia dla wszystkich klubów, które miały chrapkę na zawodnika. To sygnał, że negocjacje nie będą prowadzone.
Na czele tej strategii stoi trener Roberto De Zerbi. Widzi on w Porro zawodnika idealnie pasującego do swojego systemu gry, gdzie boczni obrońcy odgrywają ważną rolę w ofensywie. Tottenham nie zamierza osłabiać tej strefy, gdy pracuje nad stworzeniem spójnego zespołu.
Porro był wcześniej łączony z Realem Madryt i Manchesterem City. Przyciąga takie wielkie kluby dzięki swojemu agresywnemu i technicznemu stylowi gry, który jest szczególnie ceniony w systemach opartych na intensywności. Jednak Tottenham, blokując transfer, chce uniknąć efektu domina na rynku transferowym.
W międzyczasie klub wzmocnił defensywę, sprowadzając Andy'ego Robertsona i Marcosa Senesiego. Te ruchy mają wzmocnić blok obronny Spurs, a Porro pozostanie nieodzownym elementem w tej układance.
Przypomnijmy, że przed przeprowadzką do Tottenhamu, Porro był wypożyczony ze Sportingu CP, a następnie jego transfer został sfinalizowany. Teraz Londyński klub wyraźnie sygnalizuje, że nie planuje jego sprzedaży latem.
Źródło: Fabrizio Romano