Deportivo Alavés zaskoczyło piłkarski świat, pokonując lidera La Liga, FC Barcelonę, 1:0. Spotkanie na Estadio Mendizorrotza było pokazem determinacji i perfekcyjnej organizacji gospodarzy.
Decydujący moment meczu nastąpił w doliczonym czasie pierwszej połowy. Antonio Blanco precyzyjnie dostarczył piłkę w pole karne. Tam Ibrahim Diabaté wykorzystał szansę i wprowadził piłkę do siatki, osłabiając morale faworytów tuż przed przerwą.
Barcelona utrzymywała piłkę przez 77% czasu gry, lecz nie potrafiła przebić się przez szczelną obronę Alavés. Trener Quique Sánchez Flores ustawił pięcioosobowy mur defensywny, który zneutralizował największe gwiazdy Barcelony, jak Rashford, Lewandowski czy Dani Olmo.
Nahuel Tenaglia zasłużenie uznany został za bohatera spotkania. Pewny w obronie, kilka razy zaliczył kluczowe interwencje, a jego liderowanie linii defensywnej było nieocenione w utrzymaniu korzystnego rezultatu dla Alavés.
Zwycięstwo pozwoliło Alavés złapać cenne punkty w walce o utrzymanie w La Liga. Dla Barcelony porażka oznacza konieczność wyciągnięcia wniosków, by utrzymać przewagę nad Realem Madryt i uniknąć dalszych strat przed zakończeniem sezonu.
Składy
Gospodarze: Antonio Sivera – Ángel Pérez, Nahuel Tenaglia, Ville Koski, Victor Parada, Abderrahman Rebbach – Jon Guridi, Antonio Blanco, Denis Suárez – Toni Martínez, Ibrahim Diabaté
Goście: Wojciech Szczęsny – Jules Koundé, Pau Cubarsí, Álvaro Cortés, Alejandro Balde – Marc Casadó, Marc Bernal – Roony Bardghji, Dani Olmo, Marcus Rashford – Robert Lewandowski